niedziela, 28 maja 2017

Chanel, Shiseido, Lancome. Testy marek selektywnych cz.3

chanel, shiseido, lancome

Dzisiaj kolejne zestawienie testowanych produktów tzw. marek luksusowych. O co w tym chodzi? Otóż ciekawa jestem działania różnych wysokopółkowych produktów, o których zarówno można usłyszeć dobre jak i złe opinie. Aby nie ryzykować wyrzucania pieniędzy w błoto, postanowiłam każdy interesujący mnie kosmetyk zakupić w próbkach ( ilość dobrana mniej więcej na 2-3 tygodnie pielęgnacji) i na własnej skórze zobaczyć czy i co się u mnie sprawdza lub nie...



Chanel
Hydra Beauty Micro serum

Gliceryna,  ekstrakty (kamelia, imbir), HA

Serum pachnie mocno i dosyć przyjemnie. Dla mnie zapach mógłby być troszkę mniej intensywny.
Produkt posiada konsystencję dosyć gęstego, jasnoniebieskiego żelu, który nakłada się bardzo przyjemnie i szybko. Należy je wklepać by uwolnić substancje aktywne. Pozostawia na skórze lepką warstwę, która po jakimś czasie znika. Serum jest bardzo wydajne, niewielka ilość wystarczy na dokładne rozprowadzenie w wybranych miejscach.

Humektany, silikony i ekstrakty. Mimo tego, że kwas hialuronowy w tym serum znajduje się na samiutkim końcu składu, serum robi naprawdę dobrą robotę. Jednocześnie bardzo dobrze nawilża i wygładza. Stosowane zarówno na dzień jak i na noc sprawi,a że skóra staje się promienista i gładka.
Wszelkie niedoskonałości znikają. Kondycja skóry podczas regularnego stosowania zdecydowanie się poprawiła. Bardzo ładnie współgra z filtrem.

Największym minusem tego produktu dla mnie jest jego forma. Ta konsystencja żelu i jego zachowanie na skórze nie jest tym, co sprawia że używam kosmetyku z przyjemnością.
W nocy radzi sobie nieco gorzej niż w dzień. Nawilżenie nie jest aż tak dobrze widoczne, dlatego zdecydowanie lepiej stosować je jako produkt dzienny. Naprawdę dobre serum. Będę zdecydowanie do niego wracać.


Shiseido Ultimune
Power Infusing Concentrate

Wit. E, woda różana, ginkgo biloba, beta-glukan, macierzanka, olej z pachnotki

Według producenta koncentrat ma za zadanie zwiększyć naturalne zdolności immunologiczne skóry.
Skóra ma stać się gładka i sprężysta. Na drugim miejscu w składzie, zaraz po wodzie mamy alkohol. Całość opiera się na glicerynie i innych emolientach. Skład nie zachwyca. Pytam gdzie są te składniki zwiększające poziom enzymów neutralizujących czynniki zagrażające zdrowiu i wpływające na wygląd skóry? Beta-glukan?

Serum ma postać przeźroczystego żelu o nijakim zapachu (wyczuwalny jest alkohol). Nie jest to moja ulubiona forma kosmetyku, ale wybaczam mu to ze względu na działanie. Koncentrat wyrównuje i ujednolica koloryt. Dodaje jej blasku. Skóra przez cały czas stosowania produktu wyglądała nieskazitelnie. Pomijając wszystkie obietnice producenta, przede wszystkim miałam wrażenie, że wygląda młodziej. Serum wygładziło drobne linie, nawilżyło, wyrównało kolor. Naprawdę stosowanie tego produktu to sama przyjemność.


Lancome Visionnaire Creme
Kompleksowy krem korygujący cerę
kwas hialuronowy, endozyna, ekstrakt z żyta

Zacznę od tego, że niestety nie odpowiada mi konsystencja i chemiczny zapach kremu. Tak, zapach :) Bo chociaż lubię, kiedy kosmetyk ładnie pachnie to w tym kremie jest to jednak lekka przesada. Zapach, choć znajdziemy go na końcu składu, jest bardzo mocny i utrzymuje się nawet do dwóch godzin. Straszne. Co do konsystencji, dla mnie jest ona po prostu za gęsta. Mam wrażenie że krem oblepia moja skórę nie dając jej oddychać (podobnie było w przypadku Yonelle). Dodatkowo
odczuwam delikatne swędzenie skóry zaraz po nałożeniu. Niestety efekty stosowania tego produktu nie są współmierne do nieprzyjemności związanych z jego stosowaniem. Skóra po nocy jest jakby napompowana, pogrubiona, bardziej "dojrzała"? Owszem, jest również nawilżona i myślę że cery suche będą bardzo zadowolone. Krem jest dosyć wydajny, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki. Miłośniczki kremów wchłaniających się do matu będą wniebowzięte. Całkiem dobrze współgra również z filtrem i podkładem. Niestety ostateczny efekt bardziej postarza niż odmładza. Ja jednak nie tego oczekuję od swoich kremów. Poza tym, kremik również lekko zapchał, powodując wysyp małych grudek, szczególnie widocznych na dekolcie. Nie sadzę bym jeszcze wróciła do tego produktu...



Już wkrótce kolejne testy znanych marek selektywnych. Zapraszam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli chcesz zapytać o coś związanego z poruszaną na blogu tematyką, czekam na Twoje pytanie w komentarzach. Na pewno odpowiem.