Aktualna, wiosenna pielęgnacja przeciwstarzeniowa

By Dorianna - kwietnia 29, 2019

Prawdę mówiąc, nie jest to typowo wiosenna pielęgnacja, ponieważ produkty te stosuje od początku roku. Jest to więc także pielęgnacja zimowa. Dobrze się jednak składa, bo dzięki temu mogę rzetelnie i szczerze ocenić działanie kosmetyków, które obecnie są u mnie w użyciu i będą nadal przez najbliższy czas.

Muszę szczerze się przyznać, że poniższy zestaw jest jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek udało mi się stosować. Moja cera jest w stanie idealnym. Nawilżona, gładka, o idealnym kolorycie. Wiem doskonale, że jest to również zasługa odżywiania (spożywam zdecydowanie mniej mięsa) oraz suplementacji. Jednak odstawienie tych produktów na kilka dni dowodzi, że są one głównymi "winowajcami" obecnego stanu mojej skóry.

Oczyszczanie

Rano i wieczorem oczyszczam twarz żelem z SLS. W tym momencie jest to Obagi C-Cleansing Gel. Jeszcze nie wyrosłam z mocnego oczyszczania skóry i za każdym razem, gdy chcę to zmienić, czuję, że nie doczyściłam wszystkiego, tak jak należy. Takie podejście do oczyszczania nie szkodzi mojej pielęgnacji na dzień dzisiejszy, więc pozostawiam to na razie bez zmian. Są takie ranki, kiedy zdarza mi się przemyć twarz jedynie płynem micelarnym. Robię to wtedy bardzo dokładnie. Płyn micelarny, mimo tego, iż posiada detergenty, jest obowiązkowy w mojej kosmetyczce.

Tonizowanie

Kilka sekund po oczyszczeniu, spryskuje twarz tonikiem lub hydrolatem. Zazwyczaj jest to produkt z kwasem hialuronowym i innymi nawilżającymi składnikami lub z kwasami. Te z kwasami stosuje rzadziej i nakładam je warstwowo, wklepując w skórę kilka porcji. Te produkty muszą mieć dla mnie obowiązkowo postać mgiełki. Jeśli oryginalnie tak nie jest, przelewam je do takich pojemników. Do codziennego stosowania bardzo lubię mgiełkę antyoksydacyjną Ziaji z jagodami Acai. Nie daje ona jednak takiego odżywienia jak np. toniki EO Laboratorie, które bardzo polecam.

Odżywianie

Na wilgotną jeszcze twarz nakładam serum antyoksydacyjne. Zazwyczaj jest to witamina C. W obecnym zestawie znajduje się najlepsze serum, jakie do tej pory stosowałam - Obagi C 10%.
Zobaczymy czy nie zdetronizuje go Timeless 20% Vitamin C + E Ferulic , który już czeka w kolejce. Jeśli potrzebuje złuszczenia, to w jego miejsce wskakuje serum The Ordinary z kwasem migdałowym 10% i HA. Na serum w zależności od potrzeby nakładam tylko sam filtr przeciwsłoneczny 50+ (nadal jest Anthelios Fluid) lub dodatkowo dorzucam krem odżywczy. Obecnie stosuję zamiennie dwa produkty marki Norel: energizująco - odżywczy krem witaminowy oraz rozjaśniająco - wygładzający z kwasem migdałowym i PHA. Czasem zdarza mi się również zmiksować serum i krem z olejkiem.

Złuszczanie

Pora nocna to oczywiście czas na złuszczanie. Tutaj prym wiodą produkty z retionolem. O tej porze roku robię przerwę z mocnymi retinoidami i stawiam na kremy i sera z retinolem. Zaraz po tonizowaniu, nakładam więc emulsję The Ordinary Granactive Retinoid 2% (w planach mam testy tego produktu w skwalanie) lub produkt z kwasami (wspomniane wyżej z kwasem migdałowym lub kwasem mlekowym jak np. Obagi C-Therapy Night Cream, który stosuję jak maskę). Co kilka dni poprawiam również koloryt skóry brązującym balsamem Mokosh.

Pielęgnacja skóry pod oczami

Od dłuższego czasu w tej kategorii służą mi produkty azjatyckie. Dotychczas nie udało mi się znaleźć niczego lepszego. Obecnie traktuje skórę pod oczami dwoma produktami marki Donginbi - Red Ginseng Brighting Eye Cream & Oil.

I to wszystko :)
Dodatkowo oczywiście suplementuję antyoksydanty i nie zapominam o zabiegach domowych.

Jeśli masz pytania dotyczące mojej obecnej pielęgnacji, chętnie na nie odpowiem.

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze

Jeśli chcesz zapytać o coś związanego z poruszaną na blogu tematyką, czekam na Twoje pytanie w komentarzach. Na pewno odpowiem.